piątek, 11 sierpnia 2017

[90] Miasto umarłych - najprzyjemniejszy cmentarz w Lizbonie


- Prawie zostałam kiedyś zamknięta na cmentarzu – zaczęła opowieść koleżanka. Siedzieliśmy w czwórkę w wynajętym domku na Azorach, delektując się smakiem najtańszego wina i słuchając muzyki.

- Co zostałaś? – dopytałam, nie do końca łapiąc kontekst. – Ale gdzie? Na Litwie? W Polsce? Dlaczego?

- Nie, w Lizbonie! Poszłam na spacer po cmentarzu, ale okazał się większy niż się spodziewałam, do tego taki piękny… Nie poczułam upływu czasu, no i nie wiedziałam, że zamykają go o 18. Ledwo zdążyłam!

- Ale czemu właściwie poszłaś spacerować po cmentarzu? Był jakiś wyjątkowy? – też co prawda lubię to robić, ale głównie w rodzinnym mieście i jesienią, kiedy alejki są pełne kasztanów.

- Nie słyszeliście o Cemitério dos Prazeres?! Musicie tam iść!


Przypomniałam sobie o tej rozmowie dwa dni przed wyjazdem z Portugalii. Szybko znalazłam to miejsce na mapie – okazało się, że drogę z naszego nowego mieszkania da się pokonać w jakieś 15 minut na piechotę. Złożyło się idealnie!

Cemitério dos Prazeres to w tłumaczeniu na polski Cmentarz Przyjemności. Dosyć kontrowersyjna nazwa jak na takie miejsce, prawda? Cmentarz jest jednym z największych w Lizbonie i myślę, że niewątpliwie jednym z najbardziej wyjątkowych. Dlaczego?
Otóż nie znajdziecie na nim standardowych, płaskich nagrobków. Nie bez powodu Cmentarz Przyjemności nazywany jest miastem umarłych – grobowce przedstawiane są w formie miniaturowych, kamiennych domków. Część z nich ma okna, inne drzwi z niewielkim okienkiem – najczęściej przesłoniętym koronkową firanką – przez które można zajrzeć do środka.




Cmentarz Przyjemności powstał w 1833 roku, kiedy epidemia cholery w Lizbonie zaczęła zbierać swoje śmiertelne żniwa. Od samego początku na cmentarzu chowano głównie znamienite rody i rodziny lizbońskie. Z czasem zaczęły pojawiać się tam też groby polityków, poetów i pisarzy, muzyków.

To, co jako pierwsze rzuciło mi się w oczy, to wszędobylskie koty. Spały między nagrobkami, spacerowały razem z nami alejkami, czasem przysiadały po prostu przed miniaturowymi, grobowymi drzwiczkami. Obserwując je ciężko mi było oprzeć się wrażeniu, że reinkarnacja jednak istnieje.







Po Cmentarzu Przyjemności można spacerować naprawdę długo. Warto się tam zgubić, by odkryć punkt, z którego pięknie widać Most 25 Kwietnia i dzielnicę Alcântara.

Z portalu infolizbona.pl pozwoliłam sobie przekleić praktyczne wskazówki dotyczące cmentarza:


DOJAZD NA CMENTARZ PRAZERES W LIZBONIE

·         Tramwajem 28 z placu Martim Moniz lub jakiegokolwiek innego miejsca – tramwaj ma jechać w kierunku Prazeres.
·         Tramwajem 25, który odjeżdża z placu Praça da Figueira w centrum Lizbony, tuż obok placu Rossio. Uwaga: tramwaj 25 może mieć różne miejsca odjazdu.
·         Autobusem 701 z Campo Grande, autobusem 774 z Gomes Freire lub autobusem 709 z placu Restauradores w centrum miasta.
·         Spacerem spod Bazylika Estrela ok. 10 minut, spacer do centrum (plac Rossio) zajmuje ok. 45 minut.


GODZINY OTWARCIA

·         od 1 października do 30 kwietnia cmentarz jest otwarty każdego dnia w godzinach 9.00-17.00
·         od 1 maja do 30 września Cmentarz Prazeres jest otwarty każdego dnia tygodnia od godziny 9.00 do 18.00
·         ostatni wstęp na cmentarz jest 30 minut przed zamknięciem


ADRES CMENTARZU PRAZERES W LIZBONIE

Cemitério dos Prazeres
Adres: Praça São João Bosco | 1350 – 297 Lisboa
Telefon: +351 213 961 511
E-mail: cemiterio.prazeres@cm-lisboa.pt
Współrzędne geograficzne: 38° 42′ 49.95” N i 9° 10′ 11.61” W




Trochę mi przykro, że zdjęcia (robione niestety telefonem) nawet w połowie nie oddają kolorów i magii tego miejsca. Jeśli będziecie mieli okazję pobyć w Lizbonie dłużej niż kilka dni, bardzo polecam spacer po Cmentarzu Przyjemności. Niewątpliwie odznacza się oryginalnością na tle innych tego typu miejsc, ponadto jest spacer po nim jest świetnym sposobem na reset myśli i chwilę zadumy. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz