wtorek, 16 lutego 2016

[66] Angielski humor na angielską pogodę.

Czekałam na ten wyjazd długo i ze szczególną radością – przede wszystkim dlatego, że w Manchesterze na naszą wizytę czekała Zuza z Patrykiem. A że przy okazji zwiedziłyśmy kilka miejsc to tylko efekt uboczny :)

Niestety (lub stety) trafiłyśmy na typowo angielską pogodę: deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz. Do tego trochę przeszywającego wiatru, mnóstwo kałuż i ołowiane niebo, a w efekcie kilka pubów (i jedna świetna mordownia!), sporo leniuchowania przy dobrej muzyce i… muzeów. Raczej rzadko odwiedzam takie miejsca podczas wszelkich podróży, ale tym razem aura poniekąd nas do tego zmusiła. Szczególnie podczas zwiedzania Liverpoolu: wiatr zginał nas wpół, deszcz bił po twarzy, a dłonie co chwilę kostniały z zimna; w związku z tym średnio co kilkaset metrów robiłyśmy przerwę na jakieś muzeum bądź galerię sztuki. Większość takich miejsc jest w Anglii darmowa dla zwiedzających, co było dużą kartą przetargową. Tym sposobem zobaczyłyśmy m.in. wystawę prac Matisse’a, muzeum Liverpoolu czy ogromną galerię sztuki zaczynając od dalekiego średniowiecza na sztuce współczesnej kończąc.

W Liverpoolu śledziłam też uważnie wszechobecny angielski humor. Jak daje się czasami zaobserwować, jestem wielką fanką wszelkich nieśmiesznych żartów, abstrakcyjnych sucharów, ironicznych półsłówek. Wszystko to znalazłam w Anglii. Wszechobecne żarciki-kosmonauciki wypisywane na koszulkach, kubkach, podkładkach pod kubki, pocztówkach, ścianach. Wszędzie. Istny raj.

Bez klasyka gatunku nie mogło się obejść :)



 China Town w Manchester - wieczór przed Chińskim Nowym Rokiem



 A poranki mieliśmy takie!




 faces everywhere
 muzeum Beatlesów


 szukałyśmy Teletubisiów, ale bez skutku :<






 czy to na pewno zwykły obraz?
nie, to obraz z cukierków!






 what the...?








w Fish&Chipsie też się trzeba było zagrzać ;)







 To chyba najdziwniejsze zdjęcie jakie kiedykolwiek zrobiłam.
Pęknięte szkiełko telefonowego aparatu miało wszystko zepsuć,
ale jednak lampy mu wyszły ciekawe.

Jeśli ktokolwiek, kiedykolwiek, z jakiejkolwiek
okazji będzie chciał podarować mi kartkę okolicznościową,
niech koniecznie będzie tego typu!
(może być nawet o serze)



e?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza